Informatyka

Pamiętam do dziś dzień, w którym pojawił się w moim domu pierwszy komputer. Było to Atari 800XL. Prawdziwa rewolucja w domu. 64Kb pamięci operacyjnej wystarczało, by bawić się grami, programować, pisać melodyjki, uczyć się kodu maszynowego. Dzisiaj wiele młodych osób na widok takiego sprzętu roześmiałoby się po prostu. Nie wspominając o magnetofonie, za pomocą którego wgrywało się do Atari programy... Czy jest więc czego żałować?

Są dwa rodzaje informatyki. Ta mikro i ta makro. Ta mikro nie zatraciła swojego blasku i nadal używa bitów do sterowania różnymi funkcjami. Nadal w 64Kb pamięci można przechować wiele kodu i wiele zrobić. Informatykę mikro uwielbiam. To wspaniały i ogromny świat możliwości zamknięty w obudownie wielkości paznokcia.
Informatyka makro natomiast to pociąg pędzący coraz szybciej w kierunku...no właśnie, w jakim kierunku? Ilością pamięci operacyjnej nikt się już obecnie nie przejmuje, jeśli brakuje miejsca na dysku, to można je powiększyć w kilka sekund. Wielkość programów ulega nieustającemu wzrostowi, pusty plik edytora tekstu ma objętość większą niż 64Kb. O co tutaj chodzi?